Rzeczpospolita między lądem a morzem. O wojnie i pokoju – recenzja książki – Jacek Bartosiak

Jacek Bartosiak – “Rzeczpospolita między lądem a morzem. O wojnie i pokoju”

Zanim przejdę do samej recenzji chcę wyjaśnić jedną sprawę – Dlaczego PUA czyta o geopolityce? Przecież na pierwszy rzut oka nie ma to kompletnie nic wspólnego z podrywaniem Kobiet. Pozornie. Tak się składa, że wszyscy żyjemy w świecie ukształtowanym przez polityków/struktury władzy. A to ma bezpośredni wpływ na dostatniość naszego życia. Dlaczego jak powiem Niemiec, Szwajcar czy Amerykanin to od razu kojarzą się nam z dobrym autem i wysokim stanem konta? Natomiast gdy powiem Białorusin, Syryjczyk lub Etiopczyk to z kilometra slychać “bieda!”? Przecież ci ludzie nie są w niczym lepsi czy gorsi od nas. Po prostu niektóre państwa dają swoim obywatelom większe możliwości bogacenia się – również czasem kosztem innych. I właśnie dlatego warto o tym wiedzieć. Warto wiedzieć dlaczego gdy Polak pojedziecie do Azji to Tajki lub Filipinki same do niego się kleją – ale już nie Japonki czy laski z Singapuru. Warto to wiedzieć. Natomiast sama książka Jacka Bartosiaka (potężna – prawie 800 stron!) to z pewnością najważniejsza ksiażka o Polsce we współczesnym świecie. Opisuje nasze w nim miejsce i co możemy zrobić żeby je poprawić. Pokazuje jakie atuty ma przestrzeń w której żyjemy i jak ją wykorzystać. Co prawda jak dla mnie trochę za dużo w niej analizy zamiast syntezy i jeden fragment znalazłem przepisany z wikipedii, ale i tak książka z miejsca trafia do TOP10 najlepszych książek jakie czytałem.