Artur Górski, Jarosław Sokołowski (Masa) – Masa o pieniądzach polskiej mafii
Kontynuacja bestselleru. Pierwsza część była o Kobietach – więc tym razem druga (ponoć) najważniejsza rzecz w życiu, czyli pieniądze. Znów napisana mega dosadnym językiem, znów momentami nie można się od niej oderwać, znów kolejne historie działają na wyobraźnię. Czyli w skrócie – znów zajebista książka.
A historie są takie, że choćby i Górski z Sokołowskim (aka Masa) napisali ich kolejny tuzin – wraz będą schodzić na pęczku. Życie po bizantyjsku, życie jakie moim zdaniem w głębi chciałoby wieść 99% populacji ludzkiej. Przykład? Wybieraj: balety w Moskwie z tamtejszymi bossami i urodziwymi Słowiankami ze wschodu, najlepsze hotele w Turcji i na Seszelach, domy w Monte Carlo i St. Tropez, kasyna na Dominikanie, bycie królem najlepszej dyskoteki w tej części Europy. Kilogramy hajsu przywożone w workach po ziemniakach i tony kokainy płynącej w statkach z Kolumbii.
W filmie „Spring breakers” jest cytat: „I did almost every illegal activity on the planet” i te słowa świetnie pasują do Masy: kradzieże krów, pobicia, krojenie tirów, haracze, zastraszenia, odzyskiwanie długów, kradzieże aut, sprzedaż koki, automaty do hazardu, wyłudzenia VAT-u. Heh, brzmi jak z kosmosu, ale też nic dziwnego, że tak reagowały na niego laski. Inspirujące. Książka otwiera oczy na totalnie inny świat. I być może wcale nie trzeba tam wkraczać by z niego czerpać? #DoPrzemyślenia