Dlaczego facet nie zagaduje?

Dlaczego facet nie zagaduje? – Podrywał mnie PUA! #2

W zeszłą sobotę pojechałam się spotkać z koleżanką, która niedawno przyjechała z Glasgow na dwutygodniowe wakacje w Polsce. W przyszły weekend ma ona wesele, dlatego uzgodniłyśmy, że w tą sobotę spotkamy się z Aśką i Zuzą u tej ostatniej w mieszkaniu na Pradze na babski wieczów. Nie dajcie się zwieść – “babski wieczór” w naszym wydaniu to nie tylko winko i ploty – lubimy się zabawić w klubach na starówce, zwłaszcza gdy pogoda wreszcie zaczęła tak dopisywać jak ostatnio. A że do sesji jeszcze daleko a w pracy ostatnio, co aż dziwne, straszne luzy – to wiedziałam, że ten wieczór będzie udany. Co prawda nie lubię się “urobić” przed wyjściem do klubów, bo czuję się wtedy jak choinka dla gromadki dzieci, ale jako, że Aśka przyjeżdżała rzadko trzeba było się odpowiednio zaprezentować. Niech wie, że nie tylko na wyspach Polki przyciągają zalotne spojrzenia! Tego wieczoru postawiłam na klasyczną czarną spódniczkę przed kolano i dyskretny makijaż pasujący do moich kasztanowo-rudych włosów. Szpileczki, które zamówiłam przed Sylwestrem na Amazonie idealnie miały się sprawdzić tej nocy. Jako, że miałam do przejechania pół miasta na drugą stronę Wisły i nie chciałam wzbudzać przesadnego zainteresowania, dobrałam do tego jeszcze schludny beżowy płaszczyk, idealnie za kolano.

Zanim jeszcze dojechałam do Aśki to jak zwykle miałam problemy z tym cholernym automatem do biletów. Jak ja nie cierpię tego cholerstwa! Czemu nie ma tam kogoś kto mógłby to ustrojstwo wytłuczyć dla trochę mniej zaawansowanych technologicznie członków naszego społeczeństwa? Choć to w zasadzie nie do końca prawda. Był tam pewien facet, który pewnie w trymiga by mi to wytłumaczył. Jeszcze gdy stałam przy automacie to tylko go dostrzegłam kątem oka – zabawnie ubrany jak na początek maja: hawajskie spodenki i soczyście zielony sweter wyglądały bądź co bądź zabawnie późnym popołudniem. A jakby do tego dodać spory plecak (pewnie z zakupami, bo niedaleko Biedrona) i ciągłe trzymanie się za kieszeń to mamy osobę zdecydowanie wyróżniającą się z otoczenia. Zwłaszcza z tak seksowną brodą. Co prawda tamtego popołudnia automat wygrał ze mną potyczkę i bilety poszłam kupić do sklepu naprzeciwko, ale dokładnie pamiętam jak mnie obserwował gdy przechodziłam przez jezdnię. Oooooo matko, żeby tylko się nie wywrócić – jak ja nie cierpię być tak obserwowana, zwłaszcza gdy szpilki zakładam wyższe niż zwykle. A żeby było lepiej – gdy kupiłam bilet i czekałam na przystanku to wciąż mnie obserwował znad sporych rozmiarów telefonu. Mimo, że czekał na tramwaj i odjechały już chyba wszystkie możliwe numery!

Czemu do mnie wtedy nie podszedł?
Dlaczego nie zaproponował pomocy przy tym pieruńskim automacie?
Przecież nie wierzę żeby się wstydził tych dwóch panów po 40ce, którzy stali obok mnie?
To przecież niemożliwe żeby obchodziła go opinia tej grupki stojącej na jego przystanku?
Czy myślał, że odjadę zanim do mnie podejdzie?
A może wrócił niedawno z daleka i dlatego się tam wyróżniająco ubiera?
Może moglibyśmy zamienić parę minut na ciekawej rozmowie i byłby to fantastyczny początek tego wieczoru?
Skąd miał wiedzieć do którego klubu idziemy z dziewczynami jeśli przez dobrych 10 minut tylko stał naprzeciwko?
Czemu ci faceci dzisiaj to takie flapy?

. . . . .

Jak pewnie się domyślacie tak właśnie mógł wyglądać zapis myśli pewnej prześlicznej dziewczyny, której w minioną sobotę nie miałem okazji poznać. Na to nie powodzenie, jak to zwykle bywa, złożyło się kilka elementów, na które IMHO warto zawsze zwrócić uwagę:

Prezencja
Gdy wychodzisz z domu to masz być zadbany, ogolony, uczesany, umyty, pachnący, niegarbiący się. Masz być jak SHB. Super Hot Babes są takie, właśnie dlatego, że zawsze o siebie zadbają przed wyjściem. Jeśli to zaniedbujesz to przygotowujesz sobie grunt pod niepowodzenia takie jak to.

Ubiór
Jasne jak słońce. Nie musisz na zakupu chodzić w stronu biznesowym, ale to co masz na sobie ma być ze sobą spójne, dobrze się komponować.

Zakupy
Wychodzenie z plecakiem albo torbą na większe zakupy ma tę wadę, że niesamowicie obniża twoją mobilność. W skrajnych przypadkach będziesz mieć mocno utrudnione podejśćie do laski, lub (co gorsza?) podejdziesz spocony i śmierdzący. Na zakupy jeździj autem i nawet nie waż się teraz zacząć “A co jak …?”

Ważna myśl na dziś:
“Zawalając planowanie, planujesz zawalić.”

@PUAPanda
#PodrywałMniePUA