Cztery tysiące tygodni – recenzja książki – Oliver Burkeman

Oliver Burkeman – Cztery tysiące tygodni


Jeżeli masz zapamiętać z tej książki tylko jedną rzecz to będzie nią z pewnością świadomość, że życie ludzkie jest zbyt krótkie żeby zrobić wszystkie rzeczy, które chcesz. Nigdy nie zrealizujesz wszystkiego co planujesz ani nigdy nie wyczyścisz całkowicie swojej listy zadań do wykonania (todo). Jedynym rozwiązaniem tego problemu jest świadoma rezygnacja z jak największej liczby spraw i skupienie się wyłącznie na tych kilku, tych najważniejszych dla ciebie.

Poradnik Olivera Burkemana w polskim wydaniu nosi podtytuł Czas na twoje życie, choć w oryginale ma dużo trafniejszy: Zarządzanie czasem dla śmiertelników. I trzeba przyznać, że ten angielski dużo trafniej opisuje sedno książki.

W pierwszej jej połowie autor tłumaczy nam dlaczego wszelkie metody zarządzania czasem są skazane na niepowodzenie, dlaczego sami siebie oszukujemy, że uda nam się zrealizować wszystkie zaplanowane rzeczy. To nigdy nie nastąpi, bo życie jest zbyt krótkie i

„jedyną drogą ku psychologicznej wolności jest porzucenie złudzeń o braku ograniczeń i zajęcie się tymi kilkoma rzeczami, które naprawdę coś znaczą”

Taka refleksja zawsze przychodzi – na przykład w momencie narodzin dziecka – i dla nas samych jest lepiej, by ją sobie uświadomić i zaakceptować im wcześniej tym lepiej. Dopiero wtedy możemy przestać się miotać między wszystkimi sprawami, które chcielibyśmy załatwić i skupić się wyłącznie na tych najważniejszych. Przy czym – to istotne – najważniejszych dla nas samych, nie dla nikogo innego.

Jeśli – tak jak ja – prowadzisz listę zadań do wykonania, to powinieneś usunąć z niej wszystkie te, które nie są dla ciebie najważniejsze i bardzo poważnie się zastanowić zanim dopiszesz do nich coś kolejnego. To koncepcja wręcz rewolucyjna. Bardzo się cieszę, że natrafiłem na tę książkę. Jeśli śledzicie moje recenzje to nietrudno domyśleć się, że ostatnio zmagam się z prokrastynacją – co widać po książkach, które czytam i jak dotąd nie przyniosły one pozytywnego rezultatu. Ta jednak prezentuje całkowicie rewolucyjne podejście do zarządzania czasem i listą zadań do wykonania. I chyba już teraz stanowi przełom – bo już w trakcie lektury usunąłem z mojej todo-listy wiele tematów, które nie były tak istotne.

A wracając do samej książki – na pewno w trakcie lektury wyróżnia się rozdział o arbuzie, gdy kilka lat temu pewna grupa postanowiła sprawdzić ile gumek-recepturek potrzeba by go rozerwać. Filmiki z tego wydarzenia stały się wiralem i obiegły internet. Autor książki zadaje nam wtedy pytanie – kto z nas wtedy obudził się rano z myślą, że poświęci pewną część swojego dnia na oglądanie filmu o tym jak arbuz jest rozrywany przy pomocy gumek-recepturek? Pewnie nikt. Ale zrobiły to tego dnia miliony osób na całym świecie i to świetnie obrazuje jak istotnym problemem jest obecnie rozproszenie uwagi, które powodują media społecznościowe. I choć od dawna noszę się z myślą, by zrezygnować z Twittera to teraz ostatecznie podjąłem o tym decyzję. Życie jest zbyt krótkie, by tracić tam czas. Nadal będę tam wrzucać informacje o nowych recenzjach, ale już jako producent, a nie konsument treści. Przez sporą część książki zastanawiałem się czy jej ofiarą nie będzie również sam kanał na YouTubie, który prowadzę, ale może niekoniecznie tak się stanie.

Autor w drugiej części książki poświęca sporo miejsca znaczeniu odpoczynku i robieniu rzeczy, które dla świata nie mają może znaczenia, ale mają je tylko dla nas samych. Sprawy te pozwalają nam być „tu i teraz” i w ten sposób czerpać radość z życia. Druga cześć książki w ogóle jest zupełnie inna od pierwszej – w której tłumaczono na wielu przykładach, że nigdy nie zrealizujemy wszystkich przeżyć, życiorysów o których fantazjujemy i aby się w pewnym momencie mocno nie rozczarować należy niepotrzebne sprawy wycinać, wycinać, wycinać. Tymczasem w drugiej połowie autor bardzo się skupia na odpoczynku, zdejmowaniu z siebie presji, akceptacji własnej niedoskonałości, byciu „tu i teraz”, robieniu rzeczy, które i tak nie przyniosą efektu za naszego życia, cierpliwości, cieszeniu się życiem wspólnie z innymi, nieistotności naszego życia. Można nawet z dużą dozą słuszności stwierdzić, że w drugiej połowie jest to zupełnie inna książka. Kto by pomyślał? Ale może taki urok poradników filozoficznych, do jakich ten się najwyraźniej zalicza.

Tym niemniej da się z niego wyciągnąć trochę praktycznych rzeczy oprócz tej początkowej by świadomie rezygnować ze spraw nieistotnych i skupiać się wyłącznie na tych najważniejszych dla nas. Ja na przykład zanotowałem praktyczne porady do moich list todo:

1) Jedno to by prowadzić też listę ukończonych zajęć, bo ona dodaje nam siły pokazując jak wiele już zrobiliśmy
2) A drugie to aby podzielić listę todo na dwie części:
– jedną ze wszystkimi zadaniami do wykonania
– i drugą z max 10 pozycjami, które aktualnie mam zrobić.

Będę z tych rad korzystać.

Podsumowując – książka Olivera Burkemana to taki najbardziej typowy poradnik jaki można sobie wyobrazić. I choć odchodzę powoli od ich czytania to ten jest bardzo dobry. Jeśli czytać poradniki – to takie jak ten.

cztery tysiące tygodni - oliver burkeman
cztery tysiące tygodni – oliver burkeman

Galeria do recenzji książki – Cztery tysiące tygodni

lista todo się nigdy nie skończy
lista todo się nigdy nie skończy
skup się wyłącznie na tym co dla ciebie najważniejsze
skup się wyłącznie na tym co dla ciebie najważniejsze
media społecznościowe rozpraszają tylko twoją uwagę
media społecznościowe rozpraszają tylko twoją uwagę
ciesz się tym co sprawia, że jesteś "tu i teraz"
ciesz się tym co sprawia, że jesteś „tu i teraz”

Cztery tysiące tygodni – opinie o książce w formie wideo

https://www.youtube.com/watch?v=yI2XGEV8m6A


Subskrybuj kanał

Zapisz się na powiadomienia o nowych recenzjach. Wysyłam wyłącznie powiadomienia o nowych treściach na kanale i twojego maila nikomu nie udostępniam. Z powiadomień możesz wypisać się w dowolnym momencie.
Zapisując się na powiadomienie dowiesz się o nowych recenzjach 2 dni wcześniej niż inni.


Autor

  • PUA Panda 🐼 Pandunia

    PUA Panda, czyli Pandunia to autor kanału na YouTube recenzje książek nietypowych.
    Książki recenzuje od 2007 roku i ma na koncie już ponad 200 napisanych recenzji. Początkowo były publikowane w formie tekstowej. Po kilku latach pojawił się kanał na YT oraz podcast na Anchor.FM i Spotify. Teksty można znaleźć również na Salon24 oraz Wykopie. Aktywnie wprowadzi kanały w social mediach: Twitter, Facebook, Telegram i Instagram. Dla zainteresowanych recenzje można znaleźć tak, że na Lubimy Czytać, w.bibliotece.pl oraz anglojęzycznym serwisie GoodReads. Pełna notka biograficzna i testymoniale są dostępne do przeczytania w sekcji O stronie.

    View all posts