Było im pisane – recenzja książki – JoAnn Ross

JoAnn Ross – Było im pisane


Co takiego jest w harlequinach, że połowa świata się nimi tak zachwyca? Podjąłem heroiczną decyzję by się tego dowiedzieć. Już samo wypożyczenie 3 takich książek z biblioteki pokazało skalę trudności tego zadania (i pamiętne „miłej lektury..” z ust bibliotekarki na do widzenia) – a później miało być już tylko lepiej.

Ale po kolei: mamy wróżkę (serio, wróżkę!) pracującą „w dziale romansu”, której zadaniem jest wyswatać Clinta, który chce popełnić samobójstwo po zabójstwie swojej ciężarnej ukochanej. Mamy dwie inne wróżki, które zmieniają Sunny w śmiertelniczkę i swatają z niedoszłym samobójcą. Mamy wreszcie serię dziwnych (IMO) wydarzeń które koniec końców prowadzą do tego, że para się w sobie zakochuje. Nie wiem czy „Było im pisane” (w oryginale: „Zasadzka”/”Przyczajona” – WTF?) jest reprezentatywnym harlequinem, ale jeśli tak to określenie „sztampowe” idealnie do nich pasują.

Z perspektywy PUA: nie dowiedziałem się z tej (wymyślonej) historyjki niczego czego wcześniej bym nie wiedział z „naszych” materiałów. W trakcie lektury zwracałem główną uwagę na opisy i sposób zachowania głównego bohatera, ale i tu jest praktycznie sama monotonia i wszystko sprowadza się do synonimów określenia „męski”. Jeśli zapytacie mnie czego się nauczyłem z tej książki to chyba tylko tego, że wypowiedzenie w odpowiednim momencie „Jesteś taka piękna” może zrobić wiele dobrego dla PU.

A czy warto czytać książkę? To już zależy od ciebie czy lubisz trafiać na takie kwiatki jak „Połączyli się, a Clint mógłby przysiąc, że poczuł w tym momencie zapach kwitnącej łąki.” _)


joann ross, było im pisane, harlequin
joann ross, było im pisane, harlequin

Subskrybuj kanał

Zapisz się na powiadomienia o nowych recenzjach. Wysyłam wyłącznie powiadomienia o nowych treściach na kanale i twojego maila nikomu nie udostępniam. Z powiadomień możesz wypisać się w dowolnym momencie.
Zapisując się na powiadomienie dowiesz się o nowych recenzjach 2 dni wcześniej niż inni.


Autor

  • Pandunia

    PUA Panda, czyli Pandunia to autor kanału na YouTube recenzje książek nietypowych. Książki recenzuje od 2007 roku i ma na koncie już ponad 200 napisanych recenzji. Początkowo były publikowane w formie tekstowej. Po kilku latach pojawił się kanał na YT oraz podcast na Anchor.FM i Spotify. Teksty można znaleźć również na Salon24 oraz Wykopie. Aktywnie wprowadzi kanały w social mediach: Twitter, Facebook, Telegram i Instagram. Dla zainteresowanych recenzje można znaleźć tak, że na Lubimy Czytać, w.bibliotece.pl oraz anglojęzycznym serwisie GoodReads. Pełna notka biograficzna i testymoniale są dostępne do przeczytania w sekcji O stronie.